Strona główna » Artykuły prasowe » Wywiad z Fernando de Sa
Artykuły prasowe

Wywiad z Fernando de Sa

Chris Hodson

Chris Hodson spotkał się z jednym z założycieli  pracowni architektonicznej Pitágoras Aquitectos, nagrodzonej w ostatniej edycji konkursu, aby porozmawiać o codziennym życiu studia.

 

CH: Co dla was oznacza międzynarodowe uznanie osiągane dzięki nagrodom otrzymywany w tym i innych konkursach?

FS: Uznanie jest ważne, mimo że to dla nas zawsze niespodzianka, ponieważ dzięki niemu w pewnym stopniu dostrzeżona zostaje nasza praca, potwierdzając sens i wartość naszego podejścia.

CH: Projekt stworzony dla miasta Guimarães zdobył także inne nagrody, w tym w konkursach 2013 Mies Award, Red Dot Design Awards 2013 – najlepsze z najlepszych, czy też nagrodę czytelników magazynu Detail.
Czy wraz z rosnącym uznaniem oczekujecie większej liczby międzynarodowych zleceń i czy wpłynie to na waszą koncepcję pracy?

FS: Realizowaliśmy już projekty poza granicami naszego kraju, na przykład w Ghanie, Mozambiku czy Brazylii, i przez cały czas aktywnie poszukujemy rynków, gdzie moglibyśmy się twórczo udzielać. Tym lepiej, jeżeli dzięki nagrodom w konkursach poszerzamy zakres swojej międzynarodowej działalności. Jednak nasze podejście do pracy prawdopodobnie nie ulegnie specjalnej zmianie, choć coraz więcej wysiłków będziemy musieli inwestować w zrozumienie lokalnego kontekstu każdego projektu, co w każdym przypadku uważamy za kwestię absolutnie kluczową.

CH: Czy mógłbyś powiedzieć coś więcej na temat waszych zainteresowań i preferencji pod względem stosowanych materiałów?

FS: Myślę, że ich źródeł można niekoniecznie upatrywać wyłącznie w prostym procesie poszukiwania, lecz bardziej w realizacji niewykorzystanego potencjału i zastosowań poszczególnych materiałów odpowiadających potrzebom
konkretnego projektu, określonej rzeczywistości i zakładanego wyrazu. Zasadniczo rzecz ujmując, potrzebna jest bardzo konkretna świadomość istoty materiałów i ich wpływu na architekturę.

CH: A czym podyktowany był wybór mosiądzu jako jednego z podstawowych materiałów zewnętrznych dla budynku w Guimarães?

FS: Struktura wewnętrzna mosiądzu pozwoliła  nadać budynkowi konkretnych cech charakterystycznych, takich jak połysk, rytmiczność, przezroczystość czy też jej brak, stąd wybór ten był dość naturalny, ale i poparty możliwościami lokalnej bazy produkcyjnej. Mam na myśli fakt, iż w fazie projektowej stworzono kilka prototypów pozwalających na
określenie możliwości zastosowania różnych rozwiązań paneli elewacyjnych i rozważenie związanych z nimi kosztów, osiągając tym samym optymalny balans obydwu czynników.

CH: Czy sądzisz, że na kształt projektu miało wpływ to, że jesteście architektami związanymi z regionem?

FS: Bez dwóch zdań. W pierwszej kolejności pochodzenie pozwala nam zdobyć zaufanie inwestora. Po drugie, istotna jest nasza znajomość lokalnego podłoża, aspektów fizycznych, społecznych czy gospodarczych, dzięki czemu możemy sobie pozwolić na większą asertywność, opracowując oferty czy realizując projekty.

CH: Znaczna część realizowanych przez was projektów umiejscowiona była w regionie i w samym Guimarães. Jak oceniasz wpływ pracowni Pitágoras na to historyczne miejsce?

FS: Miasto Guimarães dołożyło ogromnych starań, by nie tylko odrestaurować swoje zabytkowe centrum, lecz także odpowiednio dostosować się do nowego paradygmatu rozwoju regionalnego i lokalnego, w większym stopniu bazującego na wiedzy i kwalifikacjach obywateli. Według nas, za pośrednictwem zaprojektowanych budynków uczestniczymy w tej fundamentalnej przemianie definiującej naszą zbiorową przyszłość.

CH: Kto spośród architektów czy nauczycieli w największym stopniu was zainspirował?

FS: Architekci współtworzący pracownię Pitágoras wywodzą się ze szkoły Oporto, gdzie naszymi nauczycielami byli Tavora, Siza czy Souto de Moura. Jednak znacznie więcej, niż tylko wpływ tego czy innego nauczyciela znaczy dla nas przeświadczenie, iż najważniejsze jest mieć oczy otwarte na otaczającą nas rzeczywistość, tak lokalną, jak i globalną.

CH: A jak w kilku słowach wyjaśniłbyś wasze podejście do architektury – czy ty i twoi współpracownicy postrzegacie siebie jako modernistów?

FS: Dla nas samych – a jest to koncepcja dość powszechna w kręgach architektonicznych w Portugalii – najważniejszymi czynnikami kształtującymi podejście twórcy są miejsce i dbałość o szczegóły. A jeśli już mowa o kategoryzowaniu naszej działalności – chyba lepiej, gdy czynią to inni. Fakt, że jesteśmy zainteresowani czerpaniem nauk z modernizmu, lecz oznacza to w równym stopniu uczenie się na jego błędach, jak i osiągnięciach.

CH: Jak wygląda wasza współpraca w gronie architektów z pracowni Pitágoras, gdy wspólnie angażujecie się w projekt?

FS: W każdym przypadku postrzegamy wszystkie osoby pracujące w całym biurze jako zbiorowość, bez względu na geometrię organizacyjną, na jaką decydujemy się wykonując konkretne zlecenie.

CH: Odchodząc nieco od głównego tematu naszej rozmowy: powiedz jak relaksujesz się poza pracą architekta, gdy już masz na to czas?

FS: Jest na świecie tak wiele przyjemności poza byciem architektem, a wszystko zaczyna się od porannej kawy…

 

Link: 
Share: 

Dalsze korzystanie z serwisu wymaga zgody użytkownika na korzystanie z plików cookies. Więcej informacji patrz link.

AKCEPTUJĘ